Dlaczego osoba z demencją bywa agresywna?

agresja u oosoby z demencją

Za agresją, która pojawia się u osoby cierpiącej z powodu demencji, zazwyczaj coś się kryje. Jest ona konsekwencją lęku, który nie został zminimalizowany, eskalował i doprowadził do wybuchu gniewu. Zachowanie agresywne wynika z braku możliwości zaspokojenia potrzeby podopiecznego – pamiętaj o tym!

Być może Twój podopieczny odczuwa dyskomfort z powodu zbyt dużej ilości bodźców, które do niego docierają? Jest zdenerwowany, rozdrażniony, pobudzony, bo jednocześnie słyszy radio, telewizor, głosy ludzi oraz pisk odjeżdżającego auta. Jak reaguje? Podnosi szklankę, którą rzuca i wychodzi z pomieszczenia. Jak Ty ocenisz tę sytuację? Prawdopodobnie jako złośliwość ze strony podopiecznego. Tymczasem przyczyn dyskomfortu może być wiele. Może być nią również zbyt głośne, przeludnione pomieszczenie. Nieodpowiedni zapach potrawy, która właśnie została mi podana do spożycia, a nawet zapach pianki do golenia.

Co możesz zrobić?

Obserwuj swojego podopiecznego, wypatruj pierwszych oznak niepokoju. To może być nadmierne pobudzenie w formie przebierania nogami, stukania w stół, przekładnia przedmiotów. Zminimalizuj wówczas liczbę bodźców, daj mu usłyszeć, zobaczyć czy poczuć to, na czym w danej chwili szczególnie Ci zależy. Wzmacniaj komunikaty pozawerbalnie. Przede wszystkim wyprzedzaj skutki i szukaj przyczyny zachowań, które są niepokojące. Nie walcz ze swoim podopiecznym, staraj się współpracować, tak jak to sobie samemu chciałbyś pomóc. Trudne zachowania, jakie pojawiają się w opiece nad osobami cierpiącymi na demencję, dla opiekunów powinny być zawsze wskazówką, że „coś” złego dzieje się z podopiecznym czy bliskim. Nigdy nie ignoruj takich sygnałów.

Przemyśl, na swoim przykładzie, jak zachowuje się osoba zdrowa – potrzebuje komfortu, nie znosi bólu, głodu, smutku, frustracji czy nudy. Chce posiadać komfort psychiczny i fizyczny. Gdy czuje się niekomfortowo w zimnym pokoju – zakłada sweter, zwiększa moc ogrzewania, przykrywa się pledem. Gdy jest z kolei za gorąco, otwiera okno, włącza klimatyzację czy zdejmuje zbyt ciepłą odzież. Gdy boli ją ząb czy głowa to zażywa tabletkę przeciwbólową, a gdy woda pod prysznicem jest za zimna odpowiednio ją reguluje, tak by była przyjemna. Poszukuje zatem komfortu – to naturalne, prawda?

Dlaczego to takie trudne?

Jako zdrowe osoby potrafimy ocenić przyczynę naszego dyskomfortu i odpowiednio zadziałać, by zlikwidować go lub zminimalizować. Dla osób cierpiących na demencję jest to dużo trudniejsze. Dlaczego? Otóż, istnieje poważny deficyt w zakresie lokalizacji dyskomfortu oraz identyfikacji jego przyczyny. Co za tym idzie? Chorzy nie potrafią wskazać miejsca, które boli. Mimo bólu, uszkodzony mózg nie jest w stanie rozpoznać źródła tego odczucia i odpowiednio sobie z nim poradzić. Opiekując się osobą żyjącą z demencją musimy więc pamiętać, że to my musimy zadbać o jej komfort, nie poprzez przymus, ale podejmując współpracę.

To trudne, nie dziwią zatem pojawiające się nierzadko głosy zwątpienia opiekunów w swoje działania: „nie mam już siły walczyć”, „to nie ma sensu, i tak nic się nie zmieni – mój podopieczny jest złośliwy i tak już zostanie”. Musisz sobie uświadomić, że osoby cierpiące dają z siebie tyle, na ile pozwala im choroba.
By poradzić sobie z sytuacjami, które są dla opiekunów najtrudniejsze, musimy przede wszystkim dokładnie poznać naszego podopiecznego. Podstawą jest zbudowanie odpowiedniej, partnerskiej relacji opiekuńczej. Jeśli to nam się uda, dopiero wówczas możemy dobrze pomagać podopiecznemu.