Odcinek 5 podcastu: Jak nie zgubić człowieka – opieka według Naomi Feil

Czy opieka nad osobą żyjącą z demencją musi oznaczać ciągłe tłumaczenie: „tak nie było”, „to już minęło” albo „przecież jesteś w domu”? Czy opiekun naprawdę musi za każdym razem toczyć spór o fakty? A może w demencji ważniejsze od tego, by korygować zniekształconą rzeczywistość chorego, jest to, by skupić się na ukrytym znaczeniu jego słów i zachowań?

Piąty odcinek podcastu OPIEKA {NIE}ZWYKŁA poświęcony jest podejściu, które potrafi zmienić codzienność opiekuna i osoby żyjącej z demencją. Mówimy o opiece według Naomi Feil, znanej także jako walidacja gerontologiczna. Mówimy o metodzie, w której widzimy, że osoba zdezorientowana nadal ma swoją historię, emocje, godność i prawo do tego, co czuje.

Gościnią odcinka jest Aneta Banek-Tabor – pielęgniarka, biolog i praktyk, która od lat wspiera opiekunów osób niesamodzielnych. W rozmowie pokazuje, że w opiece nad osobą z demencją ogromne znaczenie mają nie tylko procedury i obowiązki, ale także sposób mówienia, postawa ciała, znajomość biografii, dotyk, rytm, uważność i spokój opiekuna.

To nie jest „walka o prawdę”

Jednym z najważniejszych wątków rozmowy jest odejście od ciągłego „prostowania faktów”. Bo co dzieje się, gdy bliska osoba mówi, że musi wracać do domu, choć jest w domu? Albo pyta o kogoś, kto już nie żyje? Albo jest przekonana, że musi iść do pracy, mimo że dawno jest na emeryturze?

Pierwszy odruch często podpowiada: wyjaśnij, popraw i powiedz, jak jest.
Tyle że w demencji taka reakcja bardzo często nie przynosi spokoju. Może za to wywołać lęk, złość, upokorzenie albo poczucie zagubienia. Opieka według Naomi Feil, którą przybliża nam Aneta Banek-Tabor, proponuje coś innego: zamiast walczyć z treścią wypowiedzi, warto usłyszeć emocję, która za nią stoi. Bo za zdaniem „muszę iść do domu” może kryć się potrzeba bezpieczeństwa. Za pytaniem o mamę – tęsknota. Za złością – lęk. Za uporem – poczucie utraty kontroli. I właśnie tam zaczyna się kontakt.

Emocja ważniejsza niż fakty

Aneta Banek-Tabor zwraca uwagę na język, którym posługiwała się Naomi Feil. Zamiast patrzeć na osobę wyłącznie przez pryzmat choroby i deficytów, mówiła o dezorientacji, zamieszaniu, zagubieniu. To pozornie drobna różnica, ale w opiece zmienia bardzo dużo.

Bo jeśli widzimy przed sobą „problem”, reagujemy zadaniem: trzeba uspokoić, nakarmić, umyć, położyć, podać leki. Ale jeśli widzimy człowieka zdezorientowanego, zaczynamy pytać inaczej: czego on się boi? Co próbuje powiedzieć? Jaka potrzeba stoi za tym zachowaniem? Jak mogę być przy nim tak, żeby poczuł się bezpieczniej?

Walidacja nie oznacza udawania ani oszukiwania. Oznacza potwierdzenie emocji drugiego człowieka. Nie trzeba mówić: „tak, zaraz pojedziemy do twojego dawnego domu”.
Można powiedzieć: „widzę, że bardzo chcesz tam wrócić. To miejsce było dla ciebie ważne”. I czasem właśnie takie zdanie wystarcza, żeby napięcie zaczęło opadać.

Biografia jako klucz do kontaktu

W opiece według Naomi Feil ogromne znaczenie ma historia życia osoby zdezorientowanej. Kim była? Co lubiła? Jaką miała pracę? Z kim była związana? Co dawało jej poczucie sensu? Jakie piosenki znała? Jakie rytuały miała przez lata?

W rozmowie pojawia się przykład wykorzystania znanej piosenki. Pacjent odmawiał przyjęcia leków, a standardowe próby namawiania nie działały. Dopiero odwołanie się do jego biografii, do muzyki i rytmu, które kojarzyły się z bezpieczeństwem, pozwoliło przeprowadzić tę czynność spokojniej. Nie siłą i nie presją, ale przez znajomy rytm, pamięć ciała i emocję, która była dla tej osoby dostępna mimo dezorientacji.

To bardzo ważna lekcja dla opiekunów: czasem droga do współpracy nie prowadzi przez argumenty, ale przez wspomnienie, gest, piosenkę, przedmiot albo rytuał.

Dotyk, który nie jest tylko czynnością

W codziennej opiece dotyk często pojawia się przy zadaniach: myciu, ubieraniu, karmieniu, przesadzaniu, poprawianiu pozycji. A przecież dotyk może być też komunikatem. Może mówić: jestem przy tobie i widzę cię. Nie jesteś tylko osobą, którą trzeba obsłużyć.

Aneta Banek-Tabor opowiada o znaczeniu dotyku terapeutycznego, czyli takiego, który nie jest wyłącznie elementem pielęgnacji. To może być dłoń położona na barku, delikatny kontakt, zatrzymanie się na chwilę przy człowieku.

W demencji, kiedy słowa bywają trudniejsze, ciało nadal bardzo wiele rozumie. Ton głosu, tempo ruchu, odległość, spojrzenie i dotyk mogą uspokajać albo nasilać lęk. Dlatego tak ważne jest także to, z jakiej pozycji mówimy do osoby zdezorientowanej. Kontakt z poziomu wzroku lub nieco niżej zmniejsza poczucie zagrożenia.

Pudełko „Niezapominajka”

Jednym z bardzo praktycznych narzędzi omawianych w odcinku jest pudełko „Niezapominajka”. To pudełko wypełnione przedmiotami ważnymi dla historii życia danej osoby. Mogą się w nim znaleźć zdjęcia, drobne pamiątki, biżuteria, narzędzia związane z dawną pracą, rzeczy kojarzące się z domem, rodziną, pasjami albo codziennymi rytuałami.

Chodzi o stworzenie kotwicy. Czegoś, co pomaga wrócić do poczucia tożsamości, kiedy emocje stają się zbyt silne, a świat zewnętrzny niezrozumiały. To narzędzie pokazuje, że opieka nie polega tylko na reagowaniu na kryzys. Można się do niej przygotować i można wcześniej poznać historię człowieka, którym się opiekujemy.

Osoba z demencją nadal chce być potrzebna

Jednym z najmocniejszych mitów dotyczących demencji jest przekonanie, że osoba chorująca ma już tylko potrzeby biologiczne: zjeść, umyć się, przyjąć leki, odpocząć. Tymczasem człowiek do końca potrzebuje czuć, że ma znaczenie.

Opieka według Naomi Feil przypomina, że osoba zdezorientowana nadal może potrzebować roli, sprawczości i poczucia bycia potrzebną. Dlatego tak ważne jest włączanie jej w proste czynności, adekwatne do możliwości. Dla opiekuna to może być mała rzecz, a dla osoby z demencją to może być komunikat: nadal jestem kimś ważnym.

Opiekun też wnosi swoje emocje

Ten odcinek mocno przypomina, że w opiece nie ma tylko jednej osoby, która potrzebuje uwagi. Opiekun również ma swoje napięcie, zmęczenie, lęki, obowiązki, rachunki, trudne rozmowy, własne zdrowie i granice.

Dlatego w opiece według Naomi Feil ważne jest zatrzymanie się przed kontaktem z podopiecznym i uporządkowanie własnego napięcia. Chodzi o chwilę, w której opiekun zauważa: z czym ja teraz wchodzę do tej osoby? Czy jestem zdenerwowany? Czy chcę szybko „załatwić sprawę”? Czy mój pośpiech nie zwiększy jej lęku?

Spokój opiekuna bardzo często staje się spokojem podopiecznego. Nie zawsze od razu i nie zawsze idealnie, ale sposób wejścia w kontakt ma ogromne znaczenie.

Siła tej rozmowy tkwi w prostocie

Rozmowa z Anetą Banek-Tabor nie jest wykładem o teorii. To bardzo praktyczne spotkanie o codzienności opiekunów i o momentach, w których brakuje cierpliwości. To rozmowa o sytuacjach, kiedy bliska osoba mówi coś, co trudno zrozumieć. To opowieść o oporze przy podawaniu leków, lęku, powtarzaniu tych samych pytań, tęsknocie i zagubieniu, ale też o tym, że opieka może być spokojniejsza. Bo czasem największą zmianą jest jedno proste pytanie: co ta osoba chorująca na demencję teraz czuje?

Dla kogo jest ten odcinek?

Ten odcinek jest dla osób, które opiekują się osobą żyjącą z demencją i czują, że ciągłe tłumaczenie, poprawianie i przekonywanie nie działa. Dla opiekunów zawodowych, którzy szukają niefarmakologicznych sposobów radzenia sobie z napięciem, oporem i lękiem podopiecznych.
Dla rodzin, które chcą lepiej rozumieć zachowania osoby zdezorientowanej.

I dla wszystkich, którzy chcą budować opiekę opartą nie tylko na obowiązkach, ale też na godności, uważności i relacji. A od tego zaczyna się opieka, która naprawdę wspiera.

🎧 Słuchaj na YouTube:
https://youtu.be/heYS7P4qgvw
🎙 Słuchaj na Spotify:
https://open.spotify.com/episode/6tvkZFYMFAUDmvQvRVqSBN?si=pgd92WijSoWhoRIn_W3P8A

Nie czekaj – subskrybuj OPIEKA {NIE}ZWYKŁA i posłuchaj rozmowy o tym, jak opieka według Naomi Feil pomaga być bliżej osoby z demencją.

 

GOŚĆ ODCINKA: ANETA BANEK-TABOR

Aneta Banek-Tabor to pielęgniarka, biolog i praktyk zaangażowany w działania wspierające osoby niesamodzielne oraz ich opiekunów. Na co dzień pracuje przy projekcie „Region Dobrego Wsparcia” w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego.

Szczególnie bliska jest jej opieka według Naomi Feil, czyli podejście, które pomaga budować kontakt z osobami zdezorientowanymi poprzez uznanie ich emocji, historii życia i potrzeby godności.

W swojej pracy pokazuje, że opieka nad osobą zdezorientowaną nie musi opierać się wyłącznie na korygowaniu, tłumaczeniu i kontroli. Może być bardziej uważna, spokojniejsza i bliższa człowiekowi, jeśli opiekun nauczy się patrzeć głębiej niż tylko na zachowanie.

Aneta Banek-Tabor tłumaczy trudne tematy w sposób praktyczny i zrozumiały. Pokazuje, jak wykorzystywać biografię, rytuały, muzykę, dotyk i przedmioty osobiste, aby wspierać drugiego człowieka w codziennych sytuacjach.

Jej podejście przypomina, że osoba podopieczna nadal potrzebuje relacji, sensu, sprawczości i poczucia bycia ważną.

PROWADZĄCA – IWONA PRZYBYŁO

Iwona Przybyło to pielęgniarka, edukatorka i opiekunka rodzinna. Od blisko 20 lat pracuje z osobami wymagającymi opieki oraz z ich opiekunami, łącząc wiedzę z praktycznym spojrzeniem na codzienne wyzwania w opiece.

Jej doświadczenie obejmuje pracę z osobami starszymi, podopiecznymi wymagającymi wsparcia oraz osobami żyjącymi z demencją. Temat opieki zna nie tylko zawodowo, ale również prywatnie – opiekując się swoją mamą.

Jako prowadząca podcast OPIEKA {NIE}ZWYKŁA tworzy przestrzeń do rozmów, które pomagają odczarować opiekę. Pokazuje, że za trudnymi zachowaniami bardzo często stoją lęk, potrzeba bezpieczeństwa, zagubienie i pragnienie kontaktu.

W rozmowie z Anetą Banek-Tabor wnosi perspektywę osoby, która rozumie zarówno stronę praktyczną, jak i emocjonalną opieki. Dzięki temu temat Opieki według Naomi Feil staje się nie teorią, ale konkretną pomocą w codziennym życiu opiekuna.